Sunday, June 20, 2010

We Choose Bronek - Wybieramy Bronka

Today we voted for President. When I say we, I mean Misiu because I cannot vote, but we all went along for moral support.

Last night at bedtime, Lizzie asked her usual bedtime questions –

Lizzie:  Mamusia, how old were you when you were my age?

Me:  When I was your age, I was 4.

Lizzie:  Mommy! I’m 4!

Me:  Yes, I know.

Lizzie:  Mamusia, is tomorrow a school day?

Me:  No, tomorrow is Sunday.

Lizzie:  How many more times do I have to go to sleep and wake up before I can go to school?

Me:  2 nights, sweetheart.

After that, to interest Lizzie in something other than pre-school, Misiu explained that we were going to select a new president. That got Lizzie excited.

So today, in the car all the way to the polling station, Lizzie repeated, “We are going to pick the president. I’d like to see all kinds of presidents. I hope there’s one that looks like Daniel Wojtan.” That’s a very nice boy from her class. We tried to explain to her that you shouldn’t pick your president based on what he or she looks like, but on how well that candidate represents your interests, but she was already asleep in her car seat.

We arrived at the polling station, waited in line and got our ballot. Lizzie put an X in the place that Misiu showed her and then Misiu lifted Lizzie to the place the ballot in the incredibly high ballot box. Lizzie informed the whole hall of people that we “voted for Bronek” and that they should vote for Bronek too. At the same time, Rosie peed all over Misiu.

After we got back to the car, Lizzie explained her disappointment in the whole voting process. What a pity, jaded at such a young age. You see, she thought that the candidates were going to be live and in person at the polling station and that’s how we’d pick. No candidates. What a bummer.

It seems that there will be part 2 of the election (no candidate got more than 50% of the votes) and luckily for Lizzie, Bronek will be one of the candidates.

PS  I’m referring to PO candidate Bronisław Komorowski (acting President after the death of President Lech Kaczyński) who will run again PIS candidate Jarosław Kaczyński (brother of the late Lech Kaczyński).

Wybieramy Bronka

Dzisiaj głosowaliśmy na Prezydenta. Kiedy powiem “my”, to znaczy Misiu ponieważ ja nie mogę głosować ale chcieliśmy dać moralne wsparcie.

Wczoraj wieczorem, Lizzie zadawała jej standardowe pytania przed spaniem –

Lizzie: Mamusia, ile miałaś lat kiedy byłaś w moim wieku?

Ja: Kiedy byłam w twoim wieku miałam 4 lata.

Lizzie: Mamo! Ja mam 4 lata!

Ja: Tak, wiem.

Lizzie:  Mamusia, czy jutro jest dzień szkolny?

Ja:  Nie, jutro jest niedziela.

Lizzie: Ile razy muszę iść spać i wstać, zanim pójdę do szkoły.

Ja: Dwa razy, kochanie.

Potem żeby zainteresować Lizzie czymś innym niż przedszkole, Misiu powiedział, że idziemy wybierać nowego prezydenta. To ją zainteresowało.

Więc dzisiaj w samochodzie całą drogę do komisji wyborczej Lizzie powtarzała, „Idziemy wybierać prezydenta. Chciałabym zobaczyć rożne rodzaje prezydentów. Mam nadzieję, że będzie jeden, który wygląda jak Daniel Wojtan.” To jest bardzo fajny chłopak z jej grupy. Próbowaliśmy wytłumaczyć, że prezydenta nie wybiera się ze względu na wygląd ale to czy i na ile kandydat reprezentuje twoje interesy, ale już zasnęła w foteliku samochodowym.

Dotarliśmy do komisji wyborczej, czekaliśmy w kolejce i dostaliśmy naszą kartę do głosowania. Lizzie zaznaczyła X tam gdzie Misiu pokazał i potem Misiu podniósł Lizzie do strasznie wysokiej urny. Lizzie poinformowała całą salę że właśnie „zagłosowaliśmy na Bronka” i że oni też powinni głosować na Bronka. Na dodatek, Rosie zsikała się na Misia.

Wróciliśmy do samochodu, gdzie Lizzie powiedziała, że jest rozczarowana tym całym głosowaniem. Co za szkoda, sterana życiem w tak młodym wieku. Ona myślała, że kandydaci będą na żywo i w ten sposób będziemy wybierać. Nie było kandydatów. Ale kicha!

Tak wygląda, że będzie druga tura wyborów (żaden z kandydatów nie dostał więcej niż 50% głosów) i na szczęście dla Lizzie Bronek jest jednym z kandydatów.

PS Oczywiście chodzi o kandydata PO Bronisława Komorowskiego (pełniącego obowiązki prezydenta po śmierci Lecha Kaczyńskiego), który zmierzy się z kandydatem PIS Jarosławem Kaczyńskim (bratem zmarłego Lecha Kaczyńskiego).

7 comments:

ucieczka said...

Oh a translation!:))
Well, good that Lizzie wasn't accused on złamanie ciszy wyborczej and agitacje. ;)

Chris said...

Exactly! She was using her best "strong-arm" tactics - a pretty smile and blonde curls- to pressure the voters into selecting her candidate.

The translations are coming from each "end" of the blog - meaning from the most current end and also from the oldest end- where they will hopefully meet somewhere in the middle. For now, everything which is translated will have the label "po polsku".

Kasia said...

That's it for the confidentiality :)

And great for the translations :) I can now recommend your blog to my Polish friends, too :)

Lukrecja z Borgiow said...

Chris,
an excellent job !!!
I am talking about the translation.
I know how difficult Polski can be.
I am so happy today.
We won a World Cup game !!!

Chris said...

Kasia and Lukrecja - Thanks for the translation compliments. Obviously I had help but to be fair, I did translate it myself and then gave it to Misiu for corrections.

I stopped watching any games esp. after last night when after 15 minutes of watching I figured out that Misiu was watching 2 games at the same time.

Polska! clap/clap/clap Polska!clap/clap/clap

Lukrecja z Borgiow said...

Chris,
I meant US team.
Poland did not qualify for the World Cup.

Chris said...

Ha, ha, ha! I didn't even know that much!

Well, then, my congrats to the American team.

U-S-A! U-S-A! U-S-A!